Zatrudnianie nowych osób nie jest tanie

24 sty 2012

autor: marcin

Wiele razy można usłyszeć o tym, iż jedną z głównych trudności dla polskiego pracodawcy są ponoszone wysokie koszty pracy. I wcale nie chodzi o to, iż przedsiębiorcy nie chcą płacić pracownikom. Chodzi o obciążenia, jakie z tytułu prowadzenia biznesu nakłada na niego państwo. Mogą one wynosić od 30 do nawet 100% pensji pracownika. Nie mam jednak zamiaru zajmować się kosztami prowadzenia biznesu, ale zwrócić uwagę coś pokrewnego. Na wydatki związane z zatrudnieniem i przygotowaniem nowego pracownika.

Jest wiele czynników wpływających na to, że dana firma zwalnia pracownika. Często wynika to z gorszej koniunktury gospodarczej. Czasami przyczyną jest to, że dana osoba po prostu nie sprawdziła się na tym stanowisku. Chociaż w tym pierwszym przypadku nasze firmy są ewenementem. Jak wynika pośrednio z badania dla Narodowego Banku Polskiego cięcia pracownicze są przeprowadzane wyłącznie w ostateczności. W pierwszej kolejności szuka się w rodzimych firmach możliwości redukcji poza kosztami pracy.

Pomimo tego można odnieść czasami wrażenie, że przedsiębiorstwa nie są świadome, ile w okresie długofalowym będzie ich kosztować zmniejszenie personelu. Nie mówię o takich wypadkach, gdy nie ma innego wyboru, kiedy jest nóż na gardle. Mam na myśli takie sytuacje, w których istnieje taka opcja, jak i możliwości działania – szukania rozwiązania. Gdy więc zastanawiamy się, czy kogoś musimy obecnie zwolnić (mając w świadomości, iż za jakiś czas – kilka, kilkanaście miesięcy – sytuacja się poprawi), to warto pamiętać o następujących późniejszych skutkach zatrudniania nowych osób:

- administracyjnych – musimy zarezerwować czas na organizowanie rekrutacji i znalezienie tego dobrego pracownika. Nawet jeżeli ten proces jest zlecany na zewnątrz, to bywa często i tak, iż koniec końców żaden z zaproponowanych kandydatów nie sprawdził się i należy sam proces przeprowadzić od nowa.

- operacyjnych – nigdy nie jest tak, że nowy pracownik odrazu wgryzie się w pełni w tryb pracy firmy. Musi zostać odpowiednio przeszkolony, a co za tym idzie musi wdrożyć się w swoje nowe obowiązki. A co za tym idzie obniży się czasowo produktywność i konkurencyjność tego podmiotu.

- wizerunkowych – często o pracownikach o długoletnim stażu pracy mówi się, iż są najlepszymi adwokatami, ambasadorami swojej firmy. Stanowią o jej jakości. A ten wizerunek nie buduje się szybko, bo często zabiera długie lata. A tej wartości dodanej szybko nie wykształci nowy pracownik.

Nie jest to post, który ma zniechęcać pracodawców do zatrudniania nowych osób. Można podobny tekst napisać na temat zalet zatrudniania tzw. świeżaków. Niestety często zapomina się o tym, że z firmą jest jak z domem – musi mieć dobre fundamenty. A fundamentami w jej wypadku są zawsze doświadczeni pracownicy.

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz