<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>

<channel>
	<title>ADS Consulting</title>
	<atom:link href="http://blog.adsc.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.adsc.pl</link>
	<description>Rozwijając siebie, inwestujesz w przyszłość swojej firmy!</description>
	<pubDate>Wed, 11 Mar 2009 14:53:32 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.6.2</generator>
	<language>en</language>
	<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
		<item>
		<title>Super kobieta</title>
		<link>http://blog.adsc.pl/2009/03/super-kobieta/</link>
		<comments>http://blog.adsc.pl/2009/03/super-kobieta/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Mar 2009 12:52:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rafal</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Kobieta vs Mężczyzna]]></category>

		<category><![CDATA[Motywacja]]></category>

		<category><![CDATA[zarządzanie]]></category>

		<category><![CDATA[dzień kobiet]]></category>

		<category><![CDATA[kobiecy świat]]></category>

		<category><![CDATA[partenogeneza]]></category>

		<category><![CDATA[seksmisja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.adsc.pl/?p=383</guid>
		<description><![CDATA[Niedawno obchodzony Dzień Kobiet, poruszył w mediach - głównie w prasie, temat roli „słabej&#8221; płci w strukturach zarządzania. Fora internetowe napęczniały od publikowanych wypowiedzi ludzi, którzy, na co dzień spotykają się z coraz to bardziej powszedniejącym widokiem kobiecego szefa. Oczywiście opinie były różne, jedni za, drudzy przeciw, jak to zawsze w życiu bywa. Jednakże, nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niedawno obchodzony Dzień Kobiet, poruszył w mediach - głównie w prasie, temat roli „słabej&#8221; płci w strukturach zarządzania. Fora internetowe napęczniały od publikowanych wypowiedzi ludzi, którzy, na co dzień spotykają się z coraz to bardziej powszedniejącym widokiem kobiecego szefa. Oczywiście opinie były różne, jedni za, drudzy przeciw, jak to zawsze w życiu bywa. Jednakże, nie da się ukryć, iż kobiecy nurt w zdobywaniu „władzy&#8221;, przybiera na sile, co zresztą nie dziwi, gdyż statystycznie w Polsce przypada 107 przedstawicielek płci pięknej na 100 przedstawicieli rasy brzydkiej. I podobno w przyszłości, ma się to jeszcze mocniej zmienić, z korzyścią oczywiście dla tych pierwszych.</p>
<p> <span id="more-383"></span></p>
<p>Scenariusz z „Seksmisji&#8221; Juliusza Machulskiego jak na razie nam nie grozi, jednakże słychać już wypowiedzi, że mężczyźni zbliżają się coraz bardziej nieuchronnie ku swemu końcowi (więcej <a href="http://kobieta.wp.pl/kat,65524,title,Koniec-mezczyzn,wid,8883259,wiadomosc.html">tutaj</a>). Oczywiście, jako mężczyzna pozwalam sobie zaprotestować, ale jako podległy żołnierz (taaak, skończyły się czasy rycerzy), swojej szefowej - kobiety inteligentnej, ambitnej i zarazem bezlitosnej :), zdaje sobie sprawę, że świat powoli zmienia właściciela&#8230;</p>
<p> </p>
<p>Ostoja męskości - armia, feminizuje się w bardzo szybkim tempie, kwestią czasu jest, kiedy generalskie pagony dostanie w końcu kobieta, budownictwo, już dawno nabrało żeńskiego charakteru i nieraz, aż miło popatrzeć, na panią kierownik strofującą wielkich chłopów - robotników. Do tego dochodzą następne przyczółki jak policja, polityka i jeszcze długo, długo by wymieniać. Niekiedy, niestety aż ciarki potrafią przejść - patrz <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Partenogeneza">partenogeneza</a>. Hmm, no może jednak zbyt drastycznie z tym ostatnim :).</p>
<p> </p>
<p>Teraz coś na uspokojenie, przynajmniej dla męskiej części czytelników. Otóż według badań, które przeprowadziło w lipcu 2008 r. Manpower (czytaj <a href="http://wyborcza.pl/1,91535,6363714,Lepszy_szef__ona_czy_on.html">tutaj</a>), kobiety mają niższe aspiracje zawodowe, ich ambicja bardzo rzadko sięga najwyższego stanowiska zarządzającego - 6% odpowiedzi, w porównaniu z 22% u mężczyzn. Duży wpływ na to ma wychowanie (wywołujące poczucie podległości) przez rodzinę, a także w przypadku Polski przez Kościół katolicki. Dodatkowo dochodzi świadomość roli społecznej, która towarzyszy tej żeńskiej części świata od wieków.</p>
<p> </p>
<p>Ale czy to dowodzi, że męski świat ma się dobrze? Nie, ponieważ „co się odwlecze, to nie uciecze&#8221;, jak mówi stare, polskie przysłowie. Ta postępująca społeczna - kobieca ewolucja rozwija się i nabiera ogromnego tempa. Zapewne już niedługo proporcje przytoczonych wyżej wykresów zmienią się, może jeszcze nie odwrócą, ale znacznie się do siebie przybliżą, a wtedy drżyjcie mężczyźni, bo nadejdzie nowy świat. <img src='http://blog.adsc.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.adsc.pl/2009/03/super-kobieta/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Jak szkoły zabijają kreatywność?*</title>
		<link>http://blog.adsc.pl/2009/03/jak-szkoly-zabijaja-kreatywnosc/</link>
		<comments>http://blog.adsc.pl/2009/03/jak-szkoly-zabijaja-kreatywnosc/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Mar 2009 13:12:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rafal</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Inne]]></category>

		<category><![CDATA[Twórcze myślenie]]></category>

		<category><![CDATA[zarządzanie]]></category>

		<category><![CDATA[Ken Robinson]]></category>

		<category><![CDATA[kreatywność]]></category>

		<category><![CDATA[szkoła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.adsc.pl/?p=377</guid>
		<description><![CDATA[Bardzo ciekawa teza i ogladając wystąpienie Kena Robinsona, nie sposób się z nią nie zgodzić. Nie chce już nic więcej pisać, tylko zapraszam do oglądania.


 

*tytuł pochodzi ze strony http://www.psychosukces.pl/index.php/2009/02/jak-szkoly-zabijaja-kreatywnosc/
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo ciekawa teza i ogladając wystąpienie Kena Robinsona, nie sposób się z nią nie zgodzić. Nie chce już nic więcej pisać, tylko zapraszam do oglądania.<br />
<span id="more-377"></span><br />
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="344" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/msE-ktwSuR4&amp;hl=pl&amp;fs=1" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" src="http://www.youtube.com/v/msE-ktwSuR4&amp;hl=pl&amp;fs=1" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"></embed></object></p>
<p> </p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="344" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/_q_m1JQ0QTY&amp;hl=pl&amp;fs=1" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" src="http://www.youtube.com/v/_q_m1JQ0QTY&amp;hl=pl&amp;fs=1" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"></embed></object></p>
<p>*tytuł pochodzi ze strony <a href="http://www.psychosukces.pl/index.php/2009/02/jak-szkoly-zabijaja-kreatywnosc/">http://www.psychosukces.pl/index.php/2009/02/jak-szkoly-zabijaja-kreatywnosc/</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.adsc.pl/2009/03/jak-szkoly-zabijaja-kreatywnosc/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Pracownicza wydajność</title>
		<link>http://blog.adsc.pl/2009/03/pracownicza-wydajnosc/</link>
		<comments>http://blog.adsc.pl/2009/03/pracownicza-wydajnosc/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 06 Mar 2009 08:40:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rafal</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[zarządzanie]]></category>

		<category><![CDATA[firmy]]></category>

		<category><![CDATA[koszty]]></category>

		<category><![CDATA[mądry Polak]]></category>

		<category><![CDATA[niepotrzebne etaty]]></category>

		<category><![CDATA[pracownik]]></category>

		<category><![CDATA[PRL]]></category>

		<category><![CDATA[rozwój pracownika]]></category>

		<category><![CDATA[wydajność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.adsc.pl/?p=379</guid>
		<description><![CDATA[„Mądry Polak po szkodzie&#8221;, jak głosi nasze stare przysłowie, niestety, jeżeli chodzi o ten temat, to nie wiem czy jesteśmy już świadomi naszej mądrości. Otóż zauważyłem, że w czasach zalewających nas pesymistycznych informacji na temat wzrostu bezrobocia, ucinania wynagrodzeń czy zmniejszania budżetów, zaczyna chyba brakować kwestii związanych z samą wydajnością pracowników, czyli rzeczą charakteryzującą najbardziej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>„Mądry Polak po szkodzie&#8221;, jak głosi nasze stare przysłowie, niestety, jeżeli chodzi o ten temat, to nie wiem czy jesteśmy już świadomi naszej mądrości. Otóż zauważyłem, że w czasach zalewających nas pesymistycznych informacji na temat wzrostu bezrobocia, ucinania wynagrodzeń czy zmniejszania budżetów, zaczyna chyba brakować kwestii związanych z samą wydajnością pracowników, czyli rzeczą charakteryzującą najbardziej rozwinięte gospodarki świata. Co gorsza, wydaje się, że nawet w czasie finansowej prosperity, rzadko i w słabym świetle podnoszono tą kwestię, a nie da się ukryć, że jest ona dla świadomych pracodawców bardzo istotna.</p>
<p> <span id="more-379"></span></p>
<p>Niestety, ale trzeba brutalnie powiedzieć to, że duża część polskich firm, wchodząc we wcześniejszy, przedkryzysowy okres gospodarczej prosperity, w której zaczęły dochodzić nowe zadania oraz otworzyły się zupełnie inne rynki ekspansji, zamiast skoncentrować się na przyspieszeniu rozwoju swoich kadr - powiększeniu ich obszaru działań, ukierunkowaniu, itp.,. Tworzyło nowe, często zupełnie niepotrzebne (oczywiście nie zawsze) etaty, które w perspektywie czasu, okazywały się nieproporcjonalne do ponoszonych kosztów i wielkości zakładu. Podobną, może trochę bardziej radykalną sytuację mieliśmy jeszcze za czasów PRL, gdzie tworzono miejsca pracy na przykład do obsługi radiowęzła.</p>
<p> </p>
<p> Ten przerost zatrudnienia, daje teraz, podczas kryzysu, bardzo znać o sobie, kiedy jedynym wyjściem ratowania zakładu staje się redukcja pracowników i zwiększenie wydajności pozostałych, oczywiście cudów nie ma, bo na wszystko potrzeba czasu, którego oczywiście również zaczyna brakować. Do tego przecież, zwalnianym należy wypłacić odprawy - rosną koszty. Dlatego niektórzy już stoją na skraju przepaści.</p>
<p> </p>
<p>Dochodzimy niestety do bardzo przykrych wniosków, że wszystko to kwestia nieudolnego zarządzania i rozwoju kadr w naszych polskich firmach (ilu pracodawców tworzy dla ludzi ścieżki kariery?). Teraz niestety, wszystko odbija się „czkawką&#8221;, spadają dochody, a koszty utrzymania płynności, generują następne koszty. Słyszałem głosy, że przecież nie można mieć pretensji do firm o to, że są w trudnej sytuacji, bo przecież w całej Europie sytuacja jest podobna. A mnie się wydaje, że jednak można, a nawet trzeba, aby w przyszłości do podobnych rzeczy nie dochodziło zbyt często. Musimy wyciągnąć wnioski i zintensyfikować działania ku polepszeniu wydajności w naszych firmach. Musimy pamiętać - rozwój pracownika to podstawa!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.adsc.pl/2009/03/pracownicza-wydajnosc/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Siła umysłu</title>
		<link>http://blog.adsc.pl/2009/03/sila-umyslu/</link>
		<comments>http://blog.adsc.pl/2009/03/sila-umyslu/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Mar 2009 12:39:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rafal</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Kontrola umysłu]]></category>

		<category><![CDATA[Umysł]]></category>

		<category><![CDATA[Ćwiczenie umysłu]]></category>

		<category><![CDATA[kawa]]></category>

		<category><![CDATA[siła umysłu]]></category>

		<category><![CDATA[zagadka]]></category>

		<category><![CDATA[zakątek ludzkiej duszy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.adsc.pl/?p=365</guid>
		<description><![CDATA[Siła umysłu stanowi dla dzisiejszych naukowców nie lada zagadkę. Wszyscy zdają sobie sprawę, że umysł stanowi potęgę samą w sobie, jednakże problem stanowi samo jej wydobycie. Z cząstką odpowiedzi przychodzą naukowcy, którzy skonstruowali specjalne urządzenie, dzięki któremu, przy pomocy naszych myśli, możemy wywoływać różne zdarzenia na ekranie monitora. Wszystko możecie obejrzeć na filmie, który zamieściłem poniżej. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Times New Roman;">Siła umysłu stanowi dla dzisiejszych naukowców nie lada zagadkę. Wszyscy zdają sobie sprawę, że umysł stanowi potęgę samą w sobie, jednakże problem stanowi samo jej wydobycie. Z cząstką odpowiedzi przychodzą naukowcy, którzy skonstruowali specjalne urządzenie, dzięki któremu, przy pomocy naszych myśli, możemy wywoływać różne zdarzenia na ekranie monitora. Wszystko możecie obejrzeć na filmie, który zamieściłem poniżej. Jego długość, to 22 minuty, jednakże sądzę, iż nie będziecie się nudzić. Ciekawe, jakie jeszcze odkrycia czekają na ludzi badających ten niezdobyty zakątek ludzkiej duszy. Ja czekam tylko, kiedy za pomocą umysłu, będzie można przenosić rzeczy w powietrzu - szczególnie te mniejsze np. kubek z kawą</span><span style="font-family: Times New Roman;">. Na pewno będzie to dla mnie duże ułatwienie - może w końcu nic nie rozleje. <img src='http://blog.adsc.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </span></span></p>
<p><span id="more-365"></span><br />
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="400" height="264" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="flashvars" value="webhost=fora.tv&amp;clipid=8624&amp;cliptype=clip&amp;chapter=2" /><param name="allowScriptAccess" value="always" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="src" value="http://fora.tv/embedded_player" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="400" height="264" src="http://fora.tv/embedded_player" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" flashvars="webhost=fora.tv&amp;clipid=8624&amp;cliptype=clip&amp;chapter=2"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.adsc.pl/2009/03/sila-umyslu/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Skan zamiast referencji?</title>
		<link>http://blog.adsc.pl/2009/03/skan-zamiast-referencji/</link>
		<comments>http://blog.adsc.pl/2009/03/skan-zamiast-referencji/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Mar 2009 11:28:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rafal</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Inne]]></category>

		<category><![CDATA[zarządzanie]]></category>

		<category><![CDATA[branża HR]]></category>

		<category><![CDATA[efektywność pracownika]]></category>

		<category><![CDATA[genetyczne istoty]]></category>

		<category><![CDATA[genetyka]]></category>

		<category><![CDATA[referencje]]></category>

		<category><![CDATA[rozmowa kwalifikacyjna]]></category>

		<category><![CDATA[ryba w wodzie]]></category>

		<category><![CDATA[skan]]></category>

		<category><![CDATA[skan mózgu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.adsc.pl/?p=370</guid>
		<description><![CDATA[Hmm, natknąłem się na artykuł (czytaj tutaj) w którym, przewiduje się, że branża HR może w niedalekiej przyszłości przenieść się na całkowicie inny poziom w rekrutacji pracowników. Nowa metoda wykorzystuje skany MRI i EKG mózgu kandydata i przy ich pomocy określa czy dana osoba odpowiedni nadaje się na konkretne stanowisko: &#8220;Skanując mózgi ochotników, akademicy z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Hmm, natknąłem się na artykuł (czytaj <a href="http://kopalniawiedzy.pl/Willem-Verbeke-MRI-rezonans-magnetyczny-skan-rozmowa-kwalifikacyjna-aplikacja-6896.html">tutaj</a>) w którym, przewiduje się, że branża HR może w niedalekiej przyszłości przenieść się na całkowicie inny poziom w rekrutacji pracowników. Nowa metoda wykorzystuje skany MRI i EKG mózgu kandydata i przy ich pomocy określa czy dana osoba odpowiedni nadaje się na konkretne stanowisko: &#8220;Skanując mózgi ochotników, akademicy z Uniwersytetu Erazma potrafią stwierdzić, do jakiego stopnia ktoś spontanicznie, często nieświadomie, reaguje na specyficzne sytuacje społeczne, np. handel na giełdzie czy relacje z klientami. Mogą też testować aplikantów na ważne stanowiska, np. dyrektorów banków lub firm handlowych, sprawdzając, czy nie przejawiają tendencji psychopatycznych. <em>Na skanie widać, co ludzie spontanicznie spostrzegają</em>.&#8221;</p>
<p> <span id="more-370"></span></p>
<p>W sumie nie powiem, w bardzo mieszane uczucia. Na pewno takie narzędzie, rewolucyjnie wpłynie na optymalizację stanowisk pracy, wybór optymalnego człowieka na optymalne stanowisko, na pewno opłaci się szczególnie dużym korporacjom, które nie będą szczędzić pieniędzy, by ich pracownik został dobrany odpowiednio. Nie chcę nawet myśleć jak wzrośnie efektywność i zmaleje odsetek popełnianych błędów. A sam wybrany, będzie czuł się w swoim miejscu pracy jak „ryba w wodzie&#8221;. Nie będzie narzekań, praca będzie mogła się stać czystą przyjemnością.</p>
<p> </p>
<p>Oczywiście, ta HR-owa rewolucja, przyniosłaby pewnie wiele innych, różnych odcieni. Pomyślmy na przykład o wyborze prezydenta, którym zostaje człowiek z „odpowiednio ułożonymi zwojami w mózgu&#8221;. Dokładnie zbadany, prześwietlony itd. - taki idealny przywódca, wódz narodu, który może zaprowadzić Polaków do lepszej przyszłości. Pomyślmy, jak bardzo zmieni się wtedy nasza rzeczywistość. Klasa polityczna naprawdę będzie działać dla ludzi, znikną afery typu: Rywingate, Watergate itp. Eh, jakby było pięknie&#8230;</p>
<p> </p>
<p>Z drugiej jednak strony, nie wiem czy nie jest to pewnego rodzaju wstęp do genowej dyskryminacji (napiszcie, jeśli uważacie, że przesadzam), pozwalając na używanie takich metod, moglibyśmy wywołać efekt kuli śniegowej i niestety ziściłyby się przewidywania futurologów o „tworzeniu&#8221; genetycznie „czystych&#8221; istot ludzkich, już nie kontrolowanych przez rządy, a przez wielkie międzynarodowe korporacje. Kto nie byłby probówkowo ukształtowany, wykonywałby najgorsze i najcięższe prace.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.adsc.pl/2009/03/skan-zamiast-referencji/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Trener biznesu</title>
		<link>http://blog.adsc.pl/2009/03/trener-biznesu/</link>
		<comments>http://blog.adsc.pl/2009/03/trener-biznesu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Mar 2009 07:17:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rafal</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[O firmie]]></category>

		<category><![CDATA[Szkolenia]]></category>

		<category><![CDATA[Szkolenia biznesowe]]></category>

		<category><![CDATA[czas to pieniądz]]></category>

		<category><![CDATA[darmowe szkolenia]]></category>

		<category><![CDATA[nieprofesjonalny rynek szkoleń]]></category>

		<category><![CDATA[profesjonalizm]]></category>

		<category><![CDATA[pseudotrener]]></category>

		<category><![CDATA[trener biznesu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.adsc.pl/?p=367</guid>
		<description><![CDATA[Witajcie! W dzisiejszym wpisie, chciałbym Wam przedstawić wywiad ze strony www.trenerbiznesu.pl z Hubertem Paluchem, - doktorem nauk ekonomicznych, wykładowcą, trenerem i doradcą biznesu, autorem książki „(Nie) profesjonalny rynek usług szkoleniowych w Polsce&#8221;. Samej książki, szczerze mówiąc, nie miałem jeszcze w ręku, jednakże sam wywiad porusza bardzo ważne kwestie, z którymi spotykamy się w naszej pracy, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Witajcie! W dzisiejszym wpisie, chciałbym Wam przedstawić wywiad ze strony <a href="http://www.trenerbiznesu.pl/">www.trenerbiznesu.pl</a> z Hubertem Paluchem, - doktorem nauk ekonomicznych, wykładowcą, trenerem i doradcą biznesu, autorem książki „(Nie) profesjonalny rynek usług szkoleniowych w Polsce&#8221;. Samej książki, szczerze mówiąc, nie miałem jeszcze w ręku, jednakże sam wywiad porusza bardzo ważne kwestie, z którymi spotykamy się w naszej pracy, na co dzień.</p>
<p> <span id="more-367"></span></p>
<p>Jedną z ważniejszych jest oczywiście sprawa pieniędzy. Często słyszymy zdanie: „Dlaczego tak drogo? Przecież konkurencja robi to samo szkolenie za darmo!&#8221;. No cóż, jak to w świecie bywa - nic za darmo nie ma, profesjonalny, doświadczony trener <strong>kosztuje </strong>i to bardzo dużo. Nie możemy pozwolić sobie na „ludzi z ulicy&#8221;, bo jest to nie fair w stosunku do naszych klientów oraz filozofii naszej pracy. Owszem szkolenia z EFS wydają się niekiedy bardzo atrakcyjne, jednakże dla profesjonalistów wiedza tam przekazywana, jest na marnym poziomie.</p>
<p> </p>
<p>Ja sam dałem się skusić, jeszcze przed moją w współpracą z ADS Consulting, na darmowe szkolenie u konkurencji - „Tworzenie biznes-planów&#8221;. Już na początku szkolenia, pseudotrener obwieścił, iż jeżeli będziemy chcieli taki biznes-plan napisać sami, to najlepiej udać się do firmy, która takie plany tworzy, bo samemu to jest ciężko i w ogóle. Nogi się pode mną ugięły. Ja przecież przyszedłem zdobyć umiejętności! No przynajmniej wykładowca postąpił uczciwie, dzięki czemu nie trzeba było tracić tyle czasu, zresztą część osób po prostu wyszła. Ja na szkoleniu zostałem, nawet dostałem dyplom, ale jeżeli chodzi o darmowe szkolenia, to trzymam się od takich firm jak najdalej. Szkoda czasu, a jak wiadomo <strong>czas to pieniądz!</strong></p>
<p> </p>
<p>Miłego czytania!</p>
<p> </p>
<p>Wywiad przeprowadziła Joanna Zawadzka.</p>
<p> </p>
<p>JZ: Dlaczego zainteresował się Pan polskim rynkiem usług szkoleniowych?</p>
<p> </p>
<p>HP: Do podjęcia badań naukowych nad polskim rynkiem usług szkoleniowych skłoniły mnie praktyczne doświadczenia jakie nabyłem współpracując z firmami szkoleniowo - doradczymi w Polsce i w Szwajcarii. Uczestniczyłem w tworzeniu organizacji szkoleniowych od podstaw, zajmowałem się sprzedażą usług szkoleniowych, projektowaniem produktu usługowego (programów szkoleniowych) dla biznesu, rekrutacją trenerów i konsultantów biznesu, oceną szkoleń i osób je prowadzących.</p>
<p>Inspirujące były dla mnie szczególnie rozmowy kwalifikacyjne na stanowisko trenera biznesu w firmach szkoleniowych w Polsce. Z ciekawości odpowiadałem na ogłoszenia organizacji szkoleniowych poszukujących trenerów biznesu. Przebieg rozmów kwalifikacyjnych, w których uczestniczyłem zainspirował mnie do zbadania większej części rynku a przede wszystkim przyjrzenia się korporacji branżowej (Polskiej Izbie Firm Szkoleniowych), która w ówczesnym okresie powstawała.</p>
<p> </p>
<p>JZ: Z czego wynika prowokujący tytuł książki „(Nie)profesjonalny rynek usług szkoleniowych w Polsce&#8221;?</p>
<p> </p>
<p>HP: Moim zamiarem nie było wzbudzanie prowokacji. Chciałbym aby każdy czytelnik sam odpowiedział sobie na pytanie: czy słowo „nie&#8221; powinno znaleźć się w tytule?.</p>
<p>Moim zdaniem TAK. Dlaczego taki tytuł? Brak poparcia ze strony organizacji uważających się za jakościowych przewodników na rynku usług szkoleniowych w Polsce oraz wynikająca rozbieżność (w niektórych przypadkach wręcz skrajna) pomiędzy odpowiedziami udzielonymi mi w badaniu sondażowym a w wywiadach i po analizie rzeczywistej oferty oraz uczestnictwie w niektórych szkoleniach, utwierdziło mnie w przekonaniu, że czas na prawdziwe oblicze polskiego biznesu szkoleniowego.</p>
<p> </p>
<p>JZ: Czy rzeczywiście polski rynek szkoleń jest nieprofesjonalny w porównaniu z jego odpowiednikami zagranicznymi? Na czym polega ta nieprofesjonalność?</p>
<p> </p>
<p>HP: Usługi szkoleniowe w Polsce pretendowały do uznania ich za usługi profesjonalne. Niestety możliwość współfinansowania szkoleń z funduszy unijnych doprowadziła do obniżenia jakości prowadzonych w Polsce szkoleń. W najbliższym czasie opublikuję wyniki badań na temat jakości szkoleń z punktu widzenia usługobiorcy. Dla organizacji szkoleniowych ważniejsze stało się pisanie dochodowych projektów oraz ich skrupulatne rozliczanie, niż dbanie o jakość kadry trenerskiej i jakość procesu szkoleniowego. Spłycono idee szkoleń, trenerem może być każdy, ważne, aby był najtańszy (nawet 40,00 - 50,00zł za godzinę!), szkolenia traktowane są jako wakacje a nie możliwość zdobywania nowych doświadczeń i wiedzy. Jeden trener współpracuje z kilkoma organizacjami szkoleniowymi, ale każda z nich prezentuje go w ofercie jako „wyłącznego&#8221;. Nadal aktualny jest problem plagiatów programów i materiałów szkoleniowych na rynku. Jeden z respondentów ujawnił mi, że jako marketingowiec firmy szkoleniowej wysyłany jest na szkolenia tylko po to, aby pozyskać programy i materiały szkoleniowe konkurencji na podstawie których powstają ich własne. Organizacje szkoleniowe w Polsce cierpią na kompleks mniejszości, w nazwie zawarte są słowa typu: centrum, korporacja itd., a w strukturze organizacyjnej prezentuje się departamenty: marketingu, szkoleń, finansowo - księgowe i inne, a w rzeczywistości jest to jednoosobowa działalność gospodarcza w miejscu zamieszkania. Najbardziej zadziwiające jest to, jak właściciele firm szkoleniowych i trenerzy odcinają się od kadry naukowej uczelni biznesowych. Większość badanych nie chce współpracować z naukowcami uważając ich za oderwanych od rzeczywistości, tylko zapominają, że większość ich programów i materiałów szkoleniowych dostępnych na rynku powstała właśnie w oparciu o podręczniki akademickie. Zagranicą standardem jest współpraca firm szkoleniowych z uczelniami, wspólne prowadzenie badań, tworzenie zespołów interdyscyplinarnych a kadra naukowa renomowanych uniwersytetów jest najbardziej cenioną i najlepiej opłacaną kadrą trenerską w dużych międzynarodowych korporacjach.</p>
<p>Ciekawostką okazała się jedna z rozmów kwalifikacyjnych, którą odbyłem w celach badawczych w dużej znanej firmie szkoleniowej w 2005 roku. Propozycja współpracy wyglądała następująco: „prosimy o przedstawienie listy swoich klientów wraz z numerami telefonów, przesłanie własnych programów szkoleniowych i materiałów, a my podejmiemy decyzję i skontaktujemy się z panem&#8221;. Pozostawię to bez komentarza.</p>
<p>Nie sposób wymienić wszystkie wady rynku usług szkoleniowych w Polsce. Im więcej badań prowadzę, tym większe mam przekonanie o bezsilności i niemocy prawnej państwa polskiego a już w ogóle korporacji branżowych.</p>
<p> </p>
<p>JZ: Jakich rad udzieliłby Pan zatem firmom szkoleniowym, aby ich oferta dorównywała usługom europejskich firm szkoleniowych?</p>
<p> </p>
<p>HP: Dystansu do samych siebie, do swoich możliwości, osiągnięć. Należy wyhamować ten dziki rozwój rynku, absolutnie przez nikogo niekontrolowany. Mam wrażenie, że branża szkoleniowa stała się w Polsce lekarstwem na bezrobocie a instytucje odpowiedzialne za wydatkowanie unijnych środków na usługi szkoleniowe zapomniały o tym, że należy się przyjrzeć nie tylko projektom, ale przede wszystkim ludziom, którzy mają je realizować. Kolejna rzecz, czas skończyć z fikcją szkoleń, frywolnością w wydawaniu dyplomów, certyfikatów i zaświadczeń, które otrzymuje się w większości przypadków na podstawie listy obecności. Organizacje szkoleniowe powinny więcej współpracować z uczelniami wyższymi w celu budowania wspólnej platformy wymiany doświadczeń praktycznych i naukowych. Moim zdaniem, czas na specjalizację trenerską. Wybucham śmiechem, gdy słyszę jak weterynarz, który nie odniósł sukcesu w swoim zawodzie, nigdy nie pracował w przedsiębiorstwie ani nie prowadził własnej firmy, dzisiaj zajmuje się szkoleniami z zarządzania jakością dla dużych przedsiębiorstw, albo trener biznesu (z wykształcenia ekonomista) prowadzi szkolenia produktowe w branży farmaceutycznej.</p>
<p> </p>
<p>JZ: Co powinno się zmienić na polskim rynku szkoleniowym, aby stał się profesjonalny?</p>
<p> </p>
<p>HP: Niepubliczny rynek usług szkoleniowych w Polsce wymknął się spod prawa, dlatego szybko należy doprowadzić do ujednolicenia systemu prawnego dla sfery publicznej jak i niepublicznej, albo stworzyć odrębne podstawy prawne. Działalność korporacji branżowej na zasadzie dobrowolnej organizacji zrzeszającej firmy szkoleniowe nie przynosi jak widać efektów. Dlaczego? Jak można mieć zaufanie do instytucji, którą tworzą właściciele firm szkoleniowych ze sobą konkurujących? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam każdemu właścicielowi firmy szkoleniowej. W krajach zachodnich nadzór nad branżą szkoleniową prowadzą jednostki państwowe, a co więcej nie tylko kontrolują jakość świadczonych usług, ale zwracają uwagę na rozwój kadry trenerskiej wymagając np.: uprawnień pedagogicznych czy przepracowania w zawodzie trenera przynajmniej 160 godzin rocznie.</p>
<p> </p>
<p>JZ: Dziękuję za rozmowę.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.adsc.pl/2009/03/trener-biznesu/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>24 wskazówki dla osób szukających pracy</title>
		<link>http://blog.adsc.pl/2009/02/24-wskazowki-dla-osob-szukajacych-pracy/</link>
		<comments>http://blog.adsc.pl/2009/02/24-wskazowki-dla-osob-szukajacych-pracy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Feb 2009 08:44:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rafal</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Motywacja]]></category>

		<category><![CDATA[Recepta na pracę]]></category>

		<category><![CDATA[cv]]></category>

		<category><![CDATA[lęk przed odrzuceniem]]></category>

		<category><![CDATA[masowa wysyłka cv]]></category>

		<category><![CDATA[praca]]></category>

		<category><![CDATA[szkolenia dla bezrobotnych]]></category>

		<category><![CDATA[szukanie pracy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.adsc.pl/?p=362</guid>
		<description><![CDATA[Dziś chcielibyśmy przedstawić Wam kilka praktycznych porad w zakresie szukania pracy. Niekiedy zdarza nam się organizować szkolenia dla bezrobotnych na zlecenie pracodawców (w przyszłym tygodniu wspomnę o tym szerzej) i spotykamy się z ludźmi, którzy opowiadają naprawdę przeróżne historie o swoich wcześniejszych poszukiwaniach. Głównym błędem, który robią szczególnie młodzi ludzie, jest „masowa wysyłka&#8221; swoich cv, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś chcielibyśmy przedstawić Wam kilka praktycznych porad w zakresie szukania pracy. Niekiedy zdarza nam się organizować szkolenia dla bezrobotnych na zlecenie pracodawców (w przyszłym tygodniu wspomnę o tym szerzej) i spotykamy się z ludźmi, którzy opowiadają naprawdę przeróżne historie o swoich wcześniejszych poszukiwaniach. Głównym błędem, który robią szczególnie młodzi ludzie, jest „masowa wysyłka&#8221; swoich cv, która bardzo rzadko przynosi jakikolwiek efekt. Natomiast u starszych wiekiem, obserwujemy lęk przed odrzuceniem, kiedy taka osoba kilkakrotnie usłyszy „nie&#8221;, potrafi się załamać, a stąd już tylko kawałek do wyuczonej bezradności. Dlatego dzisiaj pierwszy odcinek z serii „Recepta na pracę&#8221;, z ksiązki „Poradnik dla szukających pracy&#8221; wyd. abcpraca.pl</p>
<p><span id="more-362"></span> </p>
<p>1. Główna różnica między skutecznym i nieskutecznym poszukiwaniem pracy nie jest spowodowana jakimś zewnętrznym czynnikiem (np. trudnym rynkiem pracy), ale sposobem, w jaki dana osoba podchodzi do szukania pracy.</p>
<p> </p>
<p>2. To, jak długo będziesz szukać pracy zależy od tego, ile czasu będziesz temu poświęcać.</p>
<p>Większość osób poświęca 5 godzin tygodniowo lub mniej. Aby być skutecznym musisz poświęcać, co najmniej 30 godzin tygodniowo. Dlaczego? Załóżmy, że w obecnej sytuacji gospodarczej znalezienie takiej pracy, o jakiej marzysz zajmuje przeciętnie 180 godzin.</p>
<p>Jeżeli poświęcisz na to 5 godzin tygodniowo zajmie Ci to dziewięć miesięcy. Jeżeli przeznaczysz na to 30 godzin w tygodniu możesz znaleźć wymarzoną pracę już po 6 tygodniach.</p>
<p> </p>
<p>3. Niezależnie od tego jak dobrze i ciężko pracowałeś w poprzedniej pracy, pamiętaj, że nikt nie jest zobowiązany dać Ci nową pracę. To czy ją znajdziesz zależy tylko od Ciebie.</p>
<p> </p>
<p>4. Im więcej sposobów wykorzystujesz do szukania pracy, tym większe jest prawdopodobieństwo jej znalezienia. Przeciętna osoba szukająca pracy używa tylko dwóch lub trzech z nich.</p>
<p> </p>
<p>5. Zanim zaczniesz szukać pracy powinieneś odpowiedzieć sobie na trzy podstawowe pytania. Po pierwsze: jakie posiadasz umiejętności (chodzi o umiejętności dajce się zastosować w każdej dziedzinie czy każdym zawodzie, niezależnie od tego jak je zdobyłeś). Po drugie: gdzie, w jakim miejscu i w jaki sposób chcesz wykorzystać swoje umiejętności. Po trzecie: musisz zdecydować, w jaki sposób możesz się dostać tam, dokąd zmierzasz. Chodzi tu o określenie nazw zawodów czy stanowisk pracy, którymi jesteś zainteresowany oraz nazw instytucji, które maj do zaoferowania te stanowiska, a także ustalenie nazwisk osób lub osoby, która jest uprawniona do tego by Cię zatrudnić. Znajdź sobie 15-20 firm lub instytucji, w których chciałbyś pracować.</p>
<p> </p>
<p>6. Musisz znać swoje umiejętności.</p>
<p> </p>
<p>7. Zapomnij o tym, co jest dostępne. Szukaj pracy, której naprawdę chcesz.</p>
<p> </p>
<p>8. Zastanów się, co chciałbyś robić. Jeżeli nie będziesz wiedział, czego chcesz, nie będziesz też wiedział, jak tego szukać - a jeżeli nawet znajdziesz możesz tego nie zauważyć.</p>
<p> </p>
<p>9. Osoby szukające pracy odwiedzają średnio sześciu pracodawców w miesiącu, dlatego poszukiwanie zajmuje im tyle czasu. Powinieneś rozmawiać, co najmniej z dwoma pracodawcami dziennie.</p>
<p> </p>
<p>10. Musisz spotykać się bezpośrednio z potencjalnymi pracodawcami, kiedy tylko jest to możliwe, zamiast wysyłać swoje dokumenty (np. życiorys). Staraj się rozmawiać bezpośrednio z nimi, omijaj &#8220;personalnego i &#8220;dział kadr&#8221;. Rozpowszechniona jest głęboka wiara w metodę szukania pracy polegającą na wysyłaniu jak największej liczby życiorysów.</p>
<p>Jednakże najskuteczniejszym sposobem jest bezpośrednie spotkanie. Życiorys to coś, czego nie powinno się nigdy wysyłać przed sobą, lecz zawsze zostawiać za sobą.</p>
<p> </p>
<p>11. Aby znaleźć pracę potrzeba jak najwięcej par oczu i uszu. Gdy już wiesz, jakiego rodzaju pracy szukasz - mów wszystkim, jaka to praca. Staraj się, aby jak najwięcej ludzi prowadziło poszukiwania dla Ciebie.</p>
<p> </p>
<p>12. Jeżeli już znajdziesz miejsce, w którym chciałbyś się zatrudnić, warto porozmawiać z kimś, kto tam pracuje, (ale nie jest Twoim potencjalnym pracodawcą) o tym jak trafi do tej pracy, co mu się w niej podoba a co nie. Takie sprawdzenie miejsca pracy przed zatrudnieniem zaoszczędzi Ci czasu i pieniędzy. W ten sposób sprawdzisz czy dana praca</p>
<p>Ci odpowiada.</p>
<p> </p>
<p>13. Dla wielu pracodawców sposób, w jaki zachowujesz się na rozmowie kwalifikacyjnej i sposób, w jaki będziesz wykonywać swoją pracę to jedno i to samo. Lekceważące podejście do rozmowy jest ostrzeżeniem, że w przyszłości możesz lekceważąco i niedbale wykonywać swoją pracę (wskazówki jak zachowywać się w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej znajdziesz dalej).</p>
<p> </p>
<p>14. Organizacje poszukują &#8220;zwycięzców&#8221;. Idź na rozmowę jako &#8220;człowiek o dużych możliwościach&#8221; a nie &#8220;żebrzący o pracę&#8221;. Nie koncentruj się na tym, co pracodawca może ci dać (np. pracę). Skup się na tym, co Ty możesz dać pracodawcy.</p>
<p> </p>
<p>15. Nie tylko wykształcenie i doświadczenie pozwala znaleźć pracę. Trzecim ważnym czynnikiem jest zademonstrowanie swoich umiejętności w obecności pracodawcy.</p>
<p> </p>
<p>16. Zachowuj się uprzejmie wobec każdego pracodawcy, nawet, jeżeli wydaje Ci się pewne, że w danym miejscu nie zdobędziesz pracy. W następnym tygodniu mogą polecić Cię jakiejś innej osobie, jeżeli zrobiłeś na nich dobre wrażenie.</p>
<p> </p>
<p>17. Nie przejmuj się, gdy zostaniesz odrzucony. Pamiętaj, niezależnie od tego ile razy usłyszysz &#8220;nie&#8221;, potrzebujesz, usyszeć tylko dwa razy &#8220;tak&#8221; (dwa, abyś miał, z czego wybierać). Za każdym razem, kiedy usłyszysz &#8220;nie&#8221; zbliżasz się do tych dwóch &#8220;tak&#8221;.</p>
<p> </p>
<p>18. Przez cały okres poszukiwania pracy staraj się jak najlepiej wyglądać - bądź czysty, schludny, dobrze ubrany za każdym razem, kiedy wychodzisz z domu, nawet, jeżeli idziesz kupić chleb w sklepie za rogiem. Nigdy nie wiadomo gdzie możesz spotkać osobę, która mogłaby Ci pomóc w znalezieniu pracy.</p>
<p> </p>
<p>19. Jeżeli Ty i pracodawca polubicie się od pierwszego spotkania i będziesz koniecznie chciał tam pracować, lecz pracodawcy nie będzie stać, aby płacić Ci taką pensję, jakiej potrzebujesz, rozważ możliwość pracy na część etatu - na przykład mógłbyś pracować przez 3 dni w tygodniu. To daje Ci swobodę znalezienia innego zajęcia na pozostałe dwa dni.</p>
<p> </p>
<p>20. Nie oczekuj, że będziesz w stanie znaleźć pracę dokładnie tego samego rodzaju jaką zawsze wykonywałeś. Bądź przygotowany, aby określić jakieś inne rodzaje pracy, które mógłbyś wykonywać i które lubiłbyś oraz takie, w których wykorzystywałbyś te same umiejętności i doświadczenia.</p>
<p> </p>
<p>21. Jeżeli dana rzecz, którą robisz, ekscytuje Cię, to będziesz w niej dobry, jeżeli nie, to nie będziesz.</p>
<p> </p>
<p>22. W naszych czasach możesz znaleźć się bez pracy nagle i bez ostrzeżenia bądź, więc stale gotowy do podjęcia poszukiwania pracy.</p>
<p> </p>
<p>23. Aby zmienić zawód nie zawsze musisz wrócić do szkoły i zdobyć nowe wykształcenie.</p>
<p>Wystarczy usiąść i wykonać bardzo starannie pracę domową polegającą na badaniu samego siebie (swoich umiejętności) oraz na szczegółowych rozmowach z ludźmi, którzy już wykonują pracę, o której podjęciu myślisz.</p>
<p> </p>
<p>24. Pamiętaj, mogą być inne osoby, które starały się o tę pracę a które mogłyby wykonywać ją lepiej niż Ty. Osoba, która zostaje przyjęta do pracy to niekoniecznie ta osoba, która mogłaby najlepiej wykonywać tę pracę, lecz taka, która wie jak zostać przyjętą do pracy.</p>
<p> </p>
<p>Powodzenia!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.adsc.pl/2009/02/24-wskazowki-dla-osob-szukajacych-pracy/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Self-talk</title>
		<link>http://blog.adsc.pl/2009/02/self-talk/</link>
		<comments>http://blog.adsc.pl/2009/02/self-talk/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Feb 2009 12:28:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rafal</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Komunikacja]]></category>

		<category><![CDATA[Komunikacja niewerbalna]]></category>

		<category><![CDATA[Kontrola umysłu]]></category>

		<category><![CDATA[Umysł]]></category>

		<category><![CDATA[Ćwiczenie umysłu]]></category>

		<category><![CDATA[negatywne emocje]]></category>

		<category><![CDATA[programowanie]]></category>

		<category><![CDATA[rozmowa ze sobą]]></category>

		<category><![CDATA[sel-talk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.adsc.pl/?p=358</guid>
		<description><![CDATA[Często rozmawiacie ze sobą? Znaczy się, czy często do siebie mówicie? Znam ludzi, którzy ciągle ze sobą konwersują, nie zważając niekiedy na to, gdzie są i co mówią, co wywołuje zawsze uśmiech na twarzach nieznajomych J. Niektórzy oczywiście, robią to tylko i wyłącznie w myślach, nie przeszkadzając nikomu i nie narażając swojej osoby :). Jednakże [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Często rozmawiacie ze sobą? Znaczy się, czy często do siebie mówicie? Znam ludzi, którzy ciągle ze sobą konwersują, nie zważając niekiedy na to, gdzie są i co mówią, co wywołuje zawsze uśmiech na twarzach nieznajomych J. Niektórzy oczywiście, robią to tylko i wyłącznie w myślach, nie przeszkadzając nikomu i nie narażając swojej osoby :). Jednakże trzeba powiedzieć, że takie świadome rozmowy „ja i ja&#8221; są bardzo naturalne i często potrafią pomóc nam w wielu różnych sytuacjach. Szczególnie, jeżeli stoimy przed trudnym wyborem, to rozmawiając ze sobą możemy wszystko uporządkować, przemyśleć, rozważyć wszystkie za i przeciw.</p>
<p> <span id="more-358"></span></p>
<p>Są też osoby, dla których, ta właściwość naszego „ja&#8221; jest bardzo kłopotliwa, nie pomaga się skoncentrować, przez co „rozmowa ze sobą&#8221; wywołuje bardzo negatywne emocje. Jest oczywiście na to sposób, gdyż okazuje się, że umiejętne sterowanie procesem self-talk-ingu (tak to się fachowo nazywa), może przynieść naprawdę zadziwiające efekty.</p>
<p> </p>
<p>W jaki sposób? Odpowiedź jest jedna - programowanie. Poprzez self-talk możemy tak zaprogramować swój umysł, aby przyniósł nam spodziewane efekty i każdy może to zrobić. Odpowiedni dobór często powtarzanych słów, może sprawić, że: poczujemy się lepiej, będziemy bardziej dowartościowani, osiągniemy większe efekty w pracy. Poniżej zamieszczam filmik z wytłumaczeniem tej taktyki. Zapraszam do oglądania, jednak zanim obejrzycie, zapoznajcie się z rodzajami self-talk-u z książki „58 najskuteczniejszych sposobów koncentracji uwagi&#8221; Krzysztofa Klimasa.</p>
<p> </p>
<p>Self-talk dzieli się na dwa rodzaje: pozytywny i negatywny.</p>
<p>Pozytywny self-talk to takie teksty, które mają na celu pomóc ci brnąć dalej mimo przeciwności:</p>
<p> </p>
<p>No dawaj, dawaj, jeszcze kawałeczek.</p>
<p>Dasz radę, dasz radę!</p>
<p>Taaaa, załatwię to jednym ruchem</p>
<p> </p>
<p>Negatywny self-talk jest dokładną tego przeciwnością. Ma on charakter wynikający albo z lenistwa:</p>
<p> </p>
<p>hmm, trzeba sobie odpuścić,</p>
<p>Dobraaa, olać.</p>
<p>lub ze strachu/stresu</p>
<p>Boże, co to będzie.</p>
<p>Na pewno nie zdam, na pewno nie zdam, po co ja się uczę.</p>
<p>No tak, ten&#8230;&#8230; i tak mnie usadzi.</p>
<p> </p>
<p>A teraz film, w jaki sposób, zaprogramować swój umysł, aby było więcej pozytywnego self-talku:</p>
<p> </p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="350" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="play" value="false" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/1o1HZQsjNHY " /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="350" src="http://www.youtube.com/v/1o1HZQsjNHY " play="false"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.adsc.pl/2009/02/self-talk/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Pieniądze szczęścia nie dają?</title>
		<link>http://blog.adsc.pl/2009/02/pieniadze-szczescia-nie-daja/</link>
		<comments>http://blog.adsc.pl/2009/02/pieniadze-szczescia-nie-daja/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Feb 2009 16:29:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rafal</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Inne]]></category>

		<category><![CDATA[Motywacja]]></category>

		<category><![CDATA[Umysł]]></category>

		<category><![CDATA[zarządzanie]]></category>

		<category><![CDATA[Karol Dickens]]></category>

		<category><![CDATA[loteria]]></category>

		<category><![CDATA[Miriam Tatzel]]></category>

		<category><![CDATA[opowieść wigilijna]]></category>

		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>

		<category><![CDATA[skąpstwo]]></category>

		<category><![CDATA[szczęście]]></category>

		<category><![CDATA[wpływ pieniędzy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.adsc.pl/?p=356</guid>
		<description><![CDATA[Zawsze, kiedy słyszę, że „pieniądze szczęścia nie dają&#8221;, przypomina mi się powieść Karola Dickensa, pod tytułem „Opowieść wigilijna&#8221;. Na pewno również ją czytaliście lub oglądaliście ekranizację. Fantastyczna historia o skąpcu „Scroogu&#8221;, który będąc bardzo bogaty, jest tak naprawdę bardzo samotny i nie cieszy się życiem. Podczas Wigilii, przychodzą do niego trzy duchy, pokazując mu przeszłość, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div><span style="font-size: small; font-family: Times New Roman;">Zawsze, kiedy słyszę, że „pieniądze szczęścia nie dają&#8221;, przypomina mi się powieść Karola Dickensa, pod tytułem „Opowieść wigilijna&#8221;. Na pewno również ją czytaliście lub oglądaliście ekranizację. Fantastyczna historia o skąpcu „Scroogu&#8221;, który będąc bardzo bogaty, jest tak naprawdę bardzo samotny i nie cieszy się życiem. Podczas Wigilii, przychodzą do niego trzy duchy, pokazując mu przeszłość, teraźniejszość oraz przyszłość, w której widzi swoją śmierć. Po tej wędrówce w czasie, postanawia poprawić się i zaczyna pozytywnie patrzeć na świat.</span></div>
<p><span style="font-size: small; font-family: Times New Roman;"> <span id="more-356"></span></p>
<p>Oczywiście Wy możecie mieć inne skojarzenia związane z tym wyrażeniem, jednakże trzeba przyznać, iż pogląd o negatywnym wpływie pieniędzy w stosunku do człowieka, bardzo zakorzenił się w naszej kulturze. Bogaty człowiek musi być po prostu nieszczęśliwy. Tak bardzo boi się o swoje pieniądze, że nie kontaktuje się praktycznie ze światem zewnętrznym, oczywiście poza wąską grupą, zaufanych dobrze opłacanych doradców. Albo inaczej, bogaty człowiek, zgodnie z maksymą, że „pierwszy milion trzeba ukraść&#8221;, to złodziej, nikczemnik, którego ściga prawo, a on ukrywa się, niczym mysz w norze, żyjąc w ciągłym strachu i niepewności. :) Tak! Człowiek + pieniądze = nieszczęście. No może jednak troszkę przesadziłem, ale nie da się ukryć, że społeczny odbiór tego stwierdzenia, trochę się z tym pokrywa.</p>
<p> </p>
<p>I jeżeli chodzi o skąpca „Skroge-a&#8221; lub jego psychologiczny odpowiednik, to jest to jak najbardziej poprawne skojarzenie. Badania, które przeprowadziła Miriam Tatzel, dowiodły, iż patologiczne skąpstwo, a także zbytnia impulsywna rozrzutność, jest bardzo niekorzystne dla psychiki, a wręcz dewastujące ją (więcej <a href="http://www.charaktery.eu/artykuly/Po-co-zyje/433/Niestety-pieniadze-daja-szczescie/2/">tutaj</a>). Przez to, taki człowiek niestety, nie może czuć się szczęśliwy, nie pozwala mu na to jego umysł. Jednakże, jeżeli odrzucimy, te dwa radykalne zachowania ludzi posiadających znaczne ilości środków na koncie, to okazuje się, że są oni szczęśliwsi od ludzi, którzy posiadają mniej: „To, że bogaci są bardziej zadowoleni, może wynikać z faktu, że ludziom szczęśliwym łatwiej zdobyć majątek. Przeglądając większość badań dotyczących związku dochodów i poczucia szczęścia, Ed Diener i Robert Biswas-Diener stwierdzili, że często tak właśnie jest. Na przykład zadowoleni z życia niepracujący łatwiej znajdowali pracę i z czasem osiągali wyższe dochody niż ich mniej zadowoleni rówieśnicy.&#8221; (za: charaktery.com.pl)</p>
<p> </p>
<p>Do tego, badania przeprowadzone przez Jonathana Gardnera i Andrew Oswalda, na osobach (9 tys.), które dostały spadek lub wygrały na loterii, pokazały, iż odczuwali oni znaczne polepszenie ich psychicznego samopoczucia, a przypływ szczęścia zwiększał się, wraz z wysokością otrzymanych pieniędzy (!!!). Uczeni ci, obliczyli nawet, ile pieniędzy trzeba, aby z człowieka niezadowolonego, stać się człowiekiem zadowolonym - ok. 1 000 000 funtów! Co przy dzisiejszym kursie złotego, daje jakieś 5,5 mln. złotych :) Idę wypełnić kupon :).</p>
<p> </p>
<p>Dodatkową ciekawostkę, stanowi to, iż ludzie lepiej czują się wtedy, gdy ich zarobki wzrastają. Lepiej jest początkowo zaproponować pracownikowi mniej pieniędzy i zwiększać je stopniowo, niż dać mu od razu maksymalną stawkę za pracę. Ta świadomość, że „dostanie się więcej&#8221;, wpływa pozytywnie na psychikę i bardziej wiąże pracownika z firmą.</p>
<p> </p>
<p>Podsumowując, wychodzi na to, że pieniądze jednak dają szczęście, oczywiście, tak jak to zwykle bywa, wszystko zależy także od osobowości. Różne jej typy, inaczej reagują. Jednakże wystarczy to, aby zrewidować tak wsiąknięte w naszą rzeczywistość pojęcie nieszczęśliwego bogacza. Więc bądźmy szczęśliwi, bo szczęśliwi zarabiają więcej :).</p>
<p> </p>
<p></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.adsc.pl/2009/02/pieniadze-szczescia-nie-daja/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Prokrastynacja</title>
		<link>http://blog.adsc.pl/2009/02/prokrastynacja/</link>
		<comments>http://blog.adsc.pl/2009/02/prokrastynacja/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 Feb 2009 11:44:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rafal</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Komunikacja niewerbalna]]></category>

		<category><![CDATA[Kontrola umysłu]]></category>

		<category><![CDATA[Motywacja]]></category>

		<category><![CDATA[Umysł]]></category>

		<category><![CDATA[Ćwiczenie umysłu]]></category>

		<category><![CDATA[odkładanie]]></category>

		<category><![CDATA[odroczenie]]></category>

		<category><![CDATA[paraliż]]></category>

		<category><![CDATA[Prokrastynacja]]></category>

		<category><![CDATA[wyścig szczurów]]></category>

		<category><![CDATA[zamozaparcie]]></category>

		<category><![CDATA[zwłoka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.adsc.pl/?p=341</guid>
		<description><![CDATA[„Procrastinatio&#8221; - (za Wikipedia) odroczenie, zwłoka, odkładanie na jutro lub &#8220;procrastino&#8221; - odroczyć, zwlekać, odkładać na jutro.
 
Też nieraz macie problemy z zabraniem się do pracy? Mnożycie problemy, byle tylko nic nie robić? Wtedy nawet najbardziej nudna rzecz, staje się nad wyraz ciekawa oraz niepomiernie ważna. Zamiast skoncentrować się na temacie, zaczynamy robić coś zupełnie innego, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>„Procrastinatio&#8221; - (za Wikipedia) odroczenie, zwłoka, odkładanie na jutro lub &#8220;procrastino&#8221; - odroczyć, zwlekać, odkładać na jutro.</p>
<p> </p>
<p>Też nieraz macie problemy z zabraniem się do pracy? Mnożycie problemy, byle tylko nic nie robić? Wtedy nawet najbardziej nudna rzecz, staje się nad wyraz ciekawa oraz niepomiernie ważna. Zamiast skoncentrować się na temacie, zaczynamy robić coś zupełnie innego, niezwiązanego z tematem. Niestety, dotyka to bardzo wiele osób i ma podłoże depresyjne. Nazywa się to właśnie prokrastyancja.</p>
<p> <span id="more-341"></span></p>
<p>Podobnie jak depresja, jest chorobą cywilizacyjną i ciężko z tym walczyć. Zwiększający się z dnia na dzień „wyścig szczurów&#8221;, powoduje, że jesteśmy przeciążeni obowiązkami, a lęk przed porażką, ba nawet przed wygraną (też jest to pewien psychologiczny problem), potrafi sparaliżować nas do tego stopnia, że bezradnie rozkładamy ręce. W takim przypadku, bardzo pomagają wszelkie systemy automotywacji, których można się nauczyć, jednakże wymaga to dużo chęci i samozaparcia.</p>
<p> </p>
<p>Poniżej możecie sobie przeczytać etapy w postępowaniu prokrastyntora (za Wikipedia), przypomina to, tak zwane odkładanie rzeczy na póżniej, z tymże później, w tym wypadku znaczy nigdy, a także bardzo fajny filmik, który w sposób obrazowy pokazuje objawy. Miłego oglądania.</p>
<p> </p>
<p>1. Decyzja o zrobieniu tego.</p>
<p>2. Odkładanie czynności bez poważnego powodu.</p>
<p>3. Uświadomienie sobie niekorzyści, jakie pociąga za sobą odkładanie.</p>
<p>4. Kontynuacja odkładania .</p>
<p>5. Szukanie wymówek bądź odejście od problemu.</p>
<p>6. Odkładanie.</p>
<p>7. Wykonanie zadania w czas, bardzo się przy tym stresując lub ukończenie go za późno bądź też nie zrobienie go wcale.</p>
<p>8. Postanowienie o niepostępowaniu w ten sposób w przyszłości.</p>
<p>9. Niedługo po tym sytuacja się powtarza.</p>
<p> </p>
<p> <object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="350" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="play" value="false" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/ojcEQO74taQ" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="350" src="http://www.youtube.com/v/ojcEQO74taQ" play="false"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.adsc.pl/2009/02/prokrastynacja/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>
