Szefowe biurko23 stycznia 2009
Właśnie oglądam zdjęcie nowo zaprzysiężonego prezydenta U.S.A w Gabinecie Owalnym. Prezydent siedzi za wielkim najprawdopodobniej mahoniowym biurkiem z wyżłobionymi na nim symbolami republiki. Ciekawi mnie, co czuje najpotężniejszy człowiek na świecie zasiadając u sterów amerykańskiego dominium. Eh, jakby to było… Nie, dobra koniec z tymi marzeniami :). Wracając do sprawy, biurko naprawdę robi wrażenie i jest fantastycznie dopasowane do pomieszczenia, w którym zostało postawione. Prawdziwy atrybut współczesnego władcy. Tak, tak, można powiedzieć, że w dzisiejszych czasach, to biurko - dosłownie i w przenośni, a nie korona czy tron (nie wiem, dlaczego u nas przyjęło mówić się na to „stołek”) jest takim synonimem prawdziwej władzy.