Change has come
26 sty 2009
Przepraszam za ten polityczny kontekst, ale na swoją obronę powiem, że jakby nie patrzeć, dzisiaj od światowej polityki uciec się nie da (a od której się da?). Jesteśmy z nią związani nawet tu w Szczecinie, bo niestety, a może i stety, globalna wioska robi się coraz bardziej swojska i to nieraz, aż do przesady. Rzecz w tym, że Barack Obama posługując się hasłem: „change we need” w swojej prezydenckiej kampanii, hasło to, tak naprawdę zawłaszczył dla siebie (mówisz Obama, myślisz „change – zmiana” i odwrotnie) i bardzo trudno odnieść się teraz do jakichkolwiek innych „change-ów”, bez zahaczania o polityczną, amerykańską otoczkę.