<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>

<channel>
	<title>ADS Consulting &#187; internet</title>
	<atom:link href="http://blog.adsc.pl/tag/internet/?feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.adsc.pl</link>
	<description>Rozwijając siebie, inwestujesz w przyszłość swojej firmy!</description>
	<pubDate>Wed, 11 Mar 2009 14:53:32 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.6.2</generator>
	<language>en</language>
	<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
		<item>
		<title>Nowoczesność górą nad tradycyjnością w mediach</title>
		<link>http://blog.adsc.pl/2009/01/nowoczesnosc-gora-nad-tradycyjnoscia-w-mediach/</link>
		<comments>http://blog.adsc.pl/2009/01/nowoczesnosc-gora-nad-tradycyjnoscia-w-mediach/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Jan 2009 13:43:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>marcin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Inne]]></category>

		<category><![CDATA[zarządzanie]]></category>

		<category><![CDATA[internet]]></category>

		<category><![CDATA[konwergencja]]></category>

		<category><![CDATA[media]]></category>

		<category><![CDATA[polska]]></category>

		<category><![CDATA[prasa]]></category>

		<category><![CDATA[usa]]></category>

		<category><![CDATA[wielka brytania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.adsc.pl/?p=250</guid>
		<description><![CDATA[Amerykański ośrodek badawczy Pew Research Center podał pod koniec grudnia ubiegłego roku, że rok 2008 był przełomowy dla sieci. Pierwszy raz Internet zdeklasował papierowe media jako pierwszorzędne źródło newsów oraz informacji. Czyli stwierdzono coś, co od dawna przebąkiwano, choć wielu wolało nie mówić o tym głośno nie wychodząc przed szereg.
Mimo, że dane z Pew Research [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Amerykański ośrodek badawczy <span class="smallgray">Pew Research Center <a id="tstx" title="podał" href="http://pewresearch.org/pubs/1066/internet-overtakes-newspapers-as-news-source">podał</a> pod koniec grudnia ubiegłego roku, że rok 2008 był przełomowy dla sieci. Pierwszy raz Internet zdeklasował papierowe media jako pierwszorzędne źródło newsów oraz informacji. Czyli stwierdzono coś, co od dawna przebąkiwano, choć wielu wolało nie mówić o tym głośno nie wychodząc przed szereg.<span id="more-250"></span></p>
<p>Mimo, że dane z </span><span class="smallgray">Pew Research Center pochodzą z USA, to wpisują się one w pewien trend, który jest wyraźnie zauważalny w zachodnich mediach. Wszystko zaczęło się od zmian w <a id="wom4" title="New York Times'ie" href="http://www.pressgazette.co.uk/story.asp?storycode=38405">New York Times&#8217;ie</a>, który z miesiąca na miesiąc zmniejszał uwagę przywiązywaną do swojego papierowego wydania. Punktem przełomowym było przejście dwóch, prawie o stuletniej historii wydawniczej, gazet </span><a id="rr60" title="The Christian Science Monitor" href="http://em-jak-media.blogspot.com/2008/11/amerykaski-dziennik-przechodzi.html">The Christian Science Monitor</a> i <a id="nw4b" title="Kansas City Kansan" href="http://em-jak-media.blogspot.com/2009/01/kansaski-dziennik-rezygnuje-z-wydania.html">Kansas City Kansan</a> w pełni do sieci. Ciekawostką jest fakt, że wiarygodność sieci w oczach Brytyjczyków jest <a id="x4px" title="na drugim miejscu tuż po opiniach przyjaciół i znajomych" href="http://www.sfora.pl/W-UK-portale-internetowe-na-2-miejscu,wp,838">na drugim miejscu tuż po opiniach przyjaciół i znajomych</a>.</p>
<p>Nie inaczej zaszedł ten proces również w Polsce. Każdy papierowy dziennik począwszy od &#8220;Polski The Times&#8221; po &#8220;Gazetę Wyborczą&#8221; ma swoją, mniej lub bardziej, rozbudowaną redakcję online. Zresztą zmiany na rodzimym polu najlepiej obserwować i monitorować pod kątem ewolucji zachodzących w torcie reklamowym. W sierpniu ubiegłego roku <a id="k851" title="promocja w sieci pokonała outdoor" href="http://kaznowski.blox.pl/2008/08/Outdoor-pokonany.html">promocja w sieci pokonała outdoor</a>. Zakładam, że na chwilą obecną jest ona na poziomie mediów papierowych, bo paradoksalnie kryzys sprzyja sieci. A ostatnio wydanie przez Interia.pl <a id="uiel" title="9 milionów złotych na kampanię" href="http://copywriter.net.pl/2008/11/przedpremiera-nowej-kampanii-interii/">9 milionów złotych na kampanię</a> też o czymś dobitnie świadczy.</p>
<p>Wszystko wskazuje więc na to, że przepowiednie polskich i zagranicznych medioznawców sprawdzą się. Większość mediów papierowych przejdzie do sieci. A ci co zostali, podzielą się na kilka grup. I tym samym segmentując - profilując jeszcze bardziej odbiorców. Pierwsza z nich to bezpłatne lub tanie jak barszcz dzienniki o bulwarowym, populistycznym charakterze. Już teraz zabierają one największą część rynku, o czym świadczy popularność &#8220;Faktu&#8221;. Druga grupa to drogie, ekskluzywne dwu- i miesięczniki. One będą skierowane do bardzo wyprofilowanego odbiorcy (nakład kilka, kilkanaście tysięcy sztuk), głównie o charakterze zawodowym. Trzecia grupa to dzienniki lub też tygodniki o zasięgu lokalnym. Czyli takie, które docierają do mieszkańców dzielnic danego miasta lub metropolii.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.adsc.pl/2009/01/nowoczesnosc-gora-nad-tradycyjnoscia-w-mediach/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Prawniczy off-topic</title>
		<link>http://blog.adsc.pl/2009/01/prawniczy-off-topic/</link>
		<comments>http://blog.adsc.pl/2009/01/prawniczy-off-topic/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Jan 2009 13:12:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iza</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Komunikacja]]></category>

		<category><![CDATA[Komunikacja w przedsiębiorstwie]]></category>

		<category><![CDATA[zarządzanie]]></category>

		<category><![CDATA[internet]]></category>

		<category><![CDATA[Kim Pattullo]]></category>

		<category><![CDATA[komunikacja wewnętrzna]]></category>

		<category><![CDATA[portale społecznościowe]]></category>

		<category><![CDATA[PR]]></category>

		<category><![CDATA[pracownik]]></category>

		<category><![CDATA[prawa i obowiązki pracownika]]></category>

		<category><![CDATA[smarowanie w Internecie]]></category>

		<category><![CDATA[ważenie słów]]></category>

		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>

		<category><![CDATA[związki zawodowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.adsc.pl/?p=141</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj gościnnie bystry obserwator rzeczywistości prosto ze Szkocji Marcin Niewęgłowski

Dosyć trafnymi, lecz nie do końca obiektywnymi, przemyśleniami na temat relacji &#8220;pracownik versus pracodawca w sieci&#8221;, podzieliła się na początku grudnia Kim Pattullo - brytyjska ekspertka ds. prawa zatrudnienia. W artykule o groźno brzmiącym tytule &#8220;Przemyśl wpierw to, co chcesz umieścić&#8221;, który ukazał się na łamach [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj gościnnie bystry obserwator rzeczywistości prosto ze Szkocji <a href="http://joilet.blox.pl/html">Marcin Niewęgłowski</a></p>
<p><strong></strong></p>
<p>Dosyć trafnymi, lecz nie do końca obiektywnymi, przemyśleniami na temat relacji &#8220;pracownik versus pracodawca w sieci&#8221;, podzieliła się na początku grudnia Kim Pattullo - brytyjska ekspertka ds. prawa zatrudnienia. W artykule o groźno brzmiącym tytule &#8220;Przemyśl wpierw to, co chcesz umieścić&#8221;, który ukazał się na łamach szkockiego &#8220;The Press &amp; Journal&#8221;, <a href="http://www.pressandjournal.co.uk/Article.aspx/968376?UserKey=">opisała ona</a> szereg sytuacji, które wyjaśniają, czemu pracownicy powinni ważyć słowa w sieci. W szczególności jeżeli chodzi o firmę, w której pracują. Nie ma znaczenia, czy robią to akurat podczas godzin pracy, czy też po niej - w domowym zaciszu.</p>
<p><span id="more-141"></span></p>
<p> </p>
<p>W celu zobrazowania tej, niestety mało znanej problematyki, Kim Pattullo podała kilka sytuacji. Związanych głównie z aktywnością pracobiorcy na popularnych portalach społecznościowych. Aby wszystko uściślić - Kim skupiła się głównie na incydentach, które miały miejsce na łamach, znanego głównie wśród studentów, internetowego serwisu Facebook. Podam dwa z kilku przez nią przytoczonych przykładów.</p>
<p> </p>
<p>Pierwszy z nich dotyczył Virgin Atlantic - brytyjskiego przewoźnika lotniczego. Pewnego dnia wylał on<br />
z pracy całą 13-osobową ekipę danego rejsu. Powód? Okazało się, iż umieścili oni w sieci obraźliwe wpisy na temat samych pasażerów. Ponadto załoga feralnego lotu poddawała w wątpliwość jakość maszyn tej firmy. Podobnie jak w życiu codziennym, tak i w sieci człowiek nie jest anonimowy. Można zlokalizować (po indywidualnym adresie IP), skąd kto pisał. I tak właśnie firma Virgin Atlantic zrobiła znajdując winnych owego &#8220;smarowania&#8221; w Internecie.</p>
<p> </p>
<p>Jednakże problematyka nie dotyczy wyłącznie firm prywatnych. Nie lepiej aniżeli pracownicy Virgin Atlantic, skończyła pewna pielęgniarka. Podobnie, jak jej bardzo niepoważni poprzednicy od samolotów, chciała ona zaistnieć w sieci. No i zaistniała na chwilę. Na pewno na mniej aniżeli warholowskie 15 minut. Umieściła ona na łamach Facebook&#8217;a serię zdjęć w stroju topless. Nie było by zapewne sprawy, gdyby nie fakt, iż &#8220;strzeliła&#8221; sobie fotki po pierwsze podczas nocnej zmiany w szpitalu, po drugie w stroju służbowym, a po trzecie naprzeciwko śpiących pacjentów tej lecznicy. Musiała mocno zdziwić się, jak pewnego dnia dostarczono jej dyscyplinarne wypowiedzenie z pracy. Miała wreszcie pełno czasu, by pokazywać swoje wdzięki w sieci. Mimo średnio-ciekawej sytuacji w brytyjskiej służby zdrowia (zapewniam, że nie jest ona aż tak lepsza aniżeli ta w Polsce), to wewnętrzna komunikacja działa tam wręcz wzorcowo.</p>
<p> </p>
<p>Wszystko niby ładnie objaśnione i przedstawione. Ale jak dla mnie problematyka została pokazana zbyt jednostronnie. Jakby to pracownicy byli zawsze winni zaistniałej sytuacji. Ale z tym problemem jest, jak<br />
z kijem - ma dwa końce. Nie wątpię w to, że zdarzają się nierzetelni i nieutożsamiający się z daną firmą pracownicy, którzy w poczuciu bliżej nieokreślonej frustracji (niezadowolenia) będą przyprawiać gębę swojemu pracodawcy. Tylko że często takie problemy wynikają z braku dialogu oraz (wy)słuchania pracowników. Dodałbym, biorąc pod uwagę pierwszą sytuację, że wnioski powinny zostać wyciągnięte także w stosunku do działu rekrutacji oraz całego wężyka osób odpowiadających w Virgin Atlantic za przygotowanie personelu. Bo pojedyncza osoba - to można jeszcze jakoś, w miarę racjonalnie wytłumaczyć. Ale nie &#8220;zdegenerowaną&#8221; kilkunastoosobową załogę samolotu. Za dużo w tym wszystkim było skutków, a nie źródeł zaistniałych sytuacji.</p>
<p> </p>
<p>Pattullo celnie mówi, że pracownik powinien jasno wiedzieć, jakie ma prawa i obowiązki; co może<br />
a czego nie i jakie wynikają z tego konsekwencje. Nie powiedziała tylko o tym, że jak każde prawo, tak samo przepisy pracownicze powinny być pisane pod człowieka, a nie pod urzędnika (z całym szacunkiem dla ich pracy). Powinny być elastyczne, idące z &#8220;duchem czasu&#8221;. I już wiecie, skąd wzięły się w XIX wieku związki zawodowe ;).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.adsc.pl/2009/01/prawniczy-off-topic/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>
