<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>

<channel>
	<title>ADS Consulting &#187; wizerunek</title>
	<atom:link href="http://blog.adsc.pl/tag/wizerunek/?feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.adsc.pl</link>
	<description>Rozwijając siebie, inwestujesz w przyszłość swojej firmy!</description>
	<pubDate>Wed, 11 Mar 2009 14:53:32 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.6.2</generator>
	<language>en</language>
	<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
		<item>
		<title>Prawniczy off-topic</title>
		<link>http://blog.adsc.pl/2009/01/prawniczy-off-topic/</link>
		<comments>http://blog.adsc.pl/2009/01/prawniczy-off-topic/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Jan 2009 13:12:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iza</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Komunikacja]]></category>

		<category><![CDATA[Komunikacja w przedsiębiorstwie]]></category>

		<category><![CDATA[zarządzanie]]></category>

		<category><![CDATA[internet]]></category>

		<category><![CDATA[Kim Pattullo]]></category>

		<category><![CDATA[komunikacja wewnętrzna]]></category>

		<category><![CDATA[portale społecznościowe]]></category>

		<category><![CDATA[PR]]></category>

		<category><![CDATA[pracownik]]></category>

		<category><![CDATA[prawa i obowiązki pracownika]]></category>

		<category><![CDATA[smarowanie w Internecie]]></category>

		<category><![CDATA[ważenie słów]]></category>

		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>

		<category><![CDATA[związki zawodowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.adsc.pl/?p=141</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj gościnnie bystry obserwator rzeczywistości prosto ze Szkocji Marcin Niewęgłowski

Dosyć trafnymi, lecz nie do końca obiektywnymi, przemyśleniami na temat relacji &#8220;pracownik versus pracodawca w sieci&#8221;, podzieliła się na początku grudnia Kim Pattullo - brytyjska ekspertka ds. prawa zatrudnienia. W artykule o groźno brzmiącym tytule &#8220;Przemyśl wpierw to, co chcesz umieścić&#8221;, który ukazał się na łamach [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj gościnnie bystry obserwator rzeczywistości prosto ze Szkocji <a href="http://joilet.blox.pl/html">Marcin Niewęgłowski</a></p>
<p><strong></strong></p>
<p>Dosyć trafnymi, lecz nie do końca obiektywnymi, przemyśleniami na temat relacji &#8220;pracownik versus pracodawca w sieci&#8221;, podzieliła się na początku grudnia Kim Pattullo - brytyjska ekspertka ds. prawa zatrudnienia. W artykule o groźno brzmiącym tytule &#8220;Przemyśl wpierw to, co chcesz umieścić&#8221;, który ukazał się na łamach szkockiego &#8220;The Press &amp; Journal&#8221;, <a href="http://www.pressandjournal.co.uk/Article.aspx/968376?UserKey=">opisała ona</a> szereg sytuacji, które wyjaśniają, czemu pracownicy powinni ważyć słowa w sieci. W szczególności jeżeli chodzi o firmę, w której pracują. Nie ma znaczenia, czy robią to akurat podczas godzin pracy, czy też po niej - w domowym zaciszu.</p>
<p><span id="more-141"></span></p>
<p> </p>
<p>W celu zobrazowania tej, niestety mało znanej problematyki, Kim Pattullo podała kilka sytuacji. Związanych głównie z aktywnością pracobiorcy na popularnych portalach społecznościowych. Aby wszystko uściślić - Kim skupiła się głównie na incydentach, które miały miejsce na łamach, znanego głównie wśród studentów, internetowego serwisu Facebook. Podam dwa z kilku przez nią przytoczonych przykładów.</p>
<p> </p>
<p>Pierwszy z nich dotyczył Virgin Atlantic - brytyjskiego przewoźnika lotniczego. Pewnego dnia wylał on<br />
z pracy całą 13-osobową ekipę danego rejsu. Powód? Okazało się, iż umieścili oni w sieci obraźliwe wpisy na temat samych pasażerów. Ponadto załoga feralnego lotu poddawała w wątpliwość jakość maszyn tej firmy. Podobnie jak w życiu codziennym, tak i w sieci człowiek nie jest anonimowy. Można zlokalizować (po indywidualnym adresie IP), skąd kto pisał. I tak właśnie firma Virgin Atlantic zrobiła znajdując winnych owego &#8220;smarowania&#8221; w Internecie.</p>
<p> </p>
<p>Jednakże problematyka nie dotyczy wyłącznie firm prywatnych. Nie lepiej aniżeli pracownicy Virgin Atlantic, skończyła pewna pielęgniarka. Podobnie, jak jej bardzo niepoważni poprzednicy od samolotów, chciała ona zaistnieć w sieci. No i zaistniała na chwilę. Na pewno na mniej aniżeli warholowskie 15 minut. Umieściła ona na łamach Facebook&#8217;a serię zdjęć w stroju topless. Nie było by zapewne sprawy, gdyby nie fakt, iż &#8220;strzeliła&#8221; sobie fotki po pierwsze podczas nocnej zmiany w szpitalu, po drugie w stroju służbowym, a po trzecie naprzeciwko śpiących pacjentów tej lecznicy. Musiała mocno zdziwić się, jak pewnego dnia dostarczono jej dyscyplinarne wypowiedzenie z pracy. Miała wreszcie pełno czasu, by pokazywać swoje wdzięki w sieci. Mimo średnio-ciekawej sytuacji w brytyjskiej służby zdrowia (zapewniam, że nie jest ona aż tak lepsza aniżeli ta w Polsce), to wewnętrzna komunikacja działa tam wręcz wzorcowo.</p>
<p> </p>
<p>Wszystko niby ładnie objaśnione i przedstawione. Ale jak dla mnie problematyka została pokazana zbyt jednostronnie. Jakby to pracownicy byli zawsze winni zaistniałej sytuacji. Ale z tym problemem jest, jak<br />
z kijem - ma dwa końce. Nie wątpię w to, że zdarzają się nierzetelni i nieutożsamiający się z daną firmą pracownicy, którzy w poczuciu bliżej nieokreślonej frustracji (niezadowolenia) będą przyprawiać gębę swojemu pracodawcy. Tylko że często takie problemy wynikają z braku dialogu oraz (wy)słuchania pracowników. Dodałbym, biorąc pod uwagę pierwszą sytuację, że wnioski powinny zostać wyciągnięte także w stosunku do działu rekrutacji oraz całego wężyka osób odpowiadających w Virgin Atlantic za przygotowanie personelu. Bo pojedyncza osoba - to można jeszcze jakoś, w miarę racjonalnie wytłumaczyć. Ale nie &#8220;zdegenerowaną&#8221; kilkunastoosobową załogę samolotu. Za dużo w tym wszystkim było skutków, a nie źródeł zaistniałych sytuacji.</p>
<p> </p>
<p>Pattullo celnie mówi, że pracownik powinien jasno wiedzieć, jakie ma prawa i obowiązki; co może<br />
a czego nie i jakie wynikają z tego konsekwencje. Nie powiedziała tylko o tym, że jak każde prawo, tak samo przepisy pracownicze powinny być pisane pod człowieka, a nie pod urzędnika (z całym szacunkiem dla ich pracy). Powinny być elastyczne, idące z &#8220;duchem czasu&#8221;. I już wiecie, skąd wzięły się w XIX wieku związki zawodowe ;).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.adsc.pl/2009/01/prawniczy-off-topic/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>
